» » filip onichimowski

Bo u nas w miasteczku ludzie teraz szybciej się starzeją. Najpierw się rodzą, potem są dziećmi, a potem chwila jeszcze i starcy z nich się robią. Marszczą się, tracą zęby, garbią - ku ziemi ich ciągnie. W miasteczku śmierć nie przeraża i nie wzrusza, bo wszyscy są tak starzy, że prawie martwi.

13-12-2020 0 Czytaj

Onichimowski buduje świat pełen napięcia i grozy, fascynującej maskarady, ostrych i łatwych podziałów na dobro i zło, ale niełatwych wyborów. Zasadniczo akcja powieści toczy się w Olsztynie, ale jej dramatyzm rodzi się przede wszystkim ze zderzenia tego, co nasze, krajowe, swojskie, i tego, co

09-11-2020 0 Czytaj